Co odróżnia coaching kariery, który działa, od takiego, który tylko zjada pieniądze?
Po obserwowaniu setek kandydatów z farmacji pracujących z coachami linia podziału jest jedna: znajomość branży. Coach, który bierze 5 000 € za przestawienie punktów w CV, dostarcza szablonowe formatowanie. Wystarczy przy ogólnej roli, jest bezużyteczne wobec ATS Eightfold skalibrowanego przez zespół TA firmy farmaceutycznej. Działa pozycjonowanie branżowe: dopasowanie pod ATS konkretnej firmy, język hiring managera właściwy dla danej funkcji i benchmark wynagrodzenia względem realnych widełek, a nie publikowanych średnich.
Po 16 latach w rekrutacji farmaceutycznej, z czego 8 w Bayerze, widziałem setki kandydatów inwestujących w coaching kariery.
Część odmieniła swoje ścieżki. Inni przepalili oszczędności na usługi formatowania CV z lepszą nazwą.
Różnica? Nie cena. Nie efektowne certyfikaty na stronie coacha. Chodzi o to, czy rozumieli niepisane reguły branży farmaceutycznej.
Powiem to niewygodnie szczerze.
Branża coachingu kariery kwitnie, 17,8 miliarda USD w samych Stanach. To dużo pieniędzy goniących za obietnicami. A specjaliści z farmacji, zwłaszcza ci poruszający się w osobliwościach rynku niemieckiego i DACH, są szczególnie podatni na ogólne porady przebrane za ekspertyzę.
Co odróżnia wartościowych coachów od drogiego szumu
1. Mówią Twoim językiem, dosłownie. Coach, który nie zna różnicy między GMP a GxP albo myśli, że „regulatory affairs” to relacje z rządem, zmarnuje Twój czas. Zapytaj go: „Jakie jest teraz największe wyzwanie rekrutacyjne w pharmacovigilance?”. Jeśli nie potrafi odpowiedzieć konkretnie, odchodź.
2. Mają doświadczenie rekrutacyjne w Twojej branży. I nie mówię o 1–2 latach. Ktoś z co najmniej 6–7 latami pracy w talent acquisition albo rekrutacji, kto wie, czego naprawdę chcą rekruterzy i hiring managerowie, powinien być Twoim pierwszym wyborem.
3. Oferują rozmowę na dobry początek. Bez wyjątków. Każdy coach, który żąda zapłaty, zanim w ogóle porozmawiacie, sprzedaje produkt, a nie relację. Uczciwi coachowie wiedzą, że dopasowanie liczy się tak samo jak technika.
4. Nie obiecują gwiazdki z nieba. „Gwarantuję, że dostaniesz wymarzoną pracę” to czerwona flaga wielkości Bramy Brandenburskiej. Coachowie wspierają rozwój. Nie kontrolują decyzji rekrutacyjnych w Bayerze, Mercku czy Boehringerze.
Słowo do kolegów po pięćdziesiątce
Statystyki są frustrujące. 57 lat to podobno wiek, w którym pracodawcy uznają, że jesteś „za stary”. Jeden na siedmiu kandydatów po pięćdziesiątce zgłasza wprost odmowę ze względu na wiek.
Ale dane pokazują też coś innego: to uprzedzenie działa na założeniach, nie na dowodach. Pracodawcy zakładają, że wolniej się adaptujesz. Dobry coach pomaga Ci to założenie rozbić dowodami: świeżymi certyfikatami, pokazaną biegłością cyfrową i obecnością na LinkedIn, która krzyczy „jestem na czasie i wnoszę mądrość, której nie kupisz w absolwencie”.
A co z kandydatami na start?
Nie potrzebujesz programu coachingowego za 3 000 €, żeby dostać pierwszy staż. Potrzebujesz ostrego CV, profilu na LinkedIn, który mówi językiem branży, i może trzech sesji skupionego przygotowania do rozmów. Wydaj mądrze 300–800 €, nie daj sobie wmówić, że drogie znaczy skuteczne.
Niewygodna prawda
Przy 80% niemieckich firm biofarmaceutycznych zgłaszających opóźnienia w rekrutacji i 532 000 nieobsadzonych stanowisk dla wykwalifikowanych pracowników w całym kraju branża farmaceutyczna Cię potrzebuje. Problemem nie jest to, czy okazje istnieją, tylko czy ustawiasz się tak, żeby dało się Ciebie znaleźć.
Dobry coach pomaga Ci zostać znalezionym. Świetny coach pomaga zostać znalezionym szybciej. Fatalny bierze Twoje pieniądze i zostawia Cię w punkcie wyjścia.
Wybieraj mądrze.
Zastanawiasz się, czy coaching kariery ma dla Ciebie sens?
Zarezerwuj bezpłatną rozmowę zapoznawczą. Powiem Ci szczerze, na czym stoisz, jak rynek wygląda dla Twojego profilu i który ruch ma teraz sens.
Zarezerwuj bezpłatną rozmowę